Fundusze inwestycyjne
W czasach kryzysu zapewne wiele osób nie ma nastroju i chęci do inwestowania, gdyż liczą się z każdą wydaną złotówką. Dodatkowo awersję do inwestowania zwłaszcza w fundusze inwestycyjne pogłębia sytuacja na giełdzie i ciągle zniżkujące indeksy. Duża rolę odgrywa także psychologia. Ci którzy do tej pory
inwestowali w fundusze i potracili znaczną część swoich oszczędności czują się oszukani i często przyrzekli sobie, że już nigdy nie powierzą swoich pieniędzy funduszom. Czy jednak takie działanie jest rozsądne i racjonalne z ekonomicznego punktu widzenia?
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że tak. Sytuacja na światowych giełdach jest ciągle niestabilna. Stwierdzić jednak z dużym prawdopodobieństwem można, że obecne nastąpiła spora przecena i przewartościowanie a nawet niedowartościowanie niektórych spółek. W skrócie oznacza to, że giełda jest w relatywnym „dołku”. Na pytanie czy to jest już ten moment aby zacząć inwestycje nikt nie jest Państwu w stanie odpowiedzieć. Jest jednak o wiele bardziej prawdopodobne, że giełda jest bliżej „dołka” niż „górki” co powinno dać inwestorom poważny sygnał do obserwacji rynków i ostrożnych zakupów m. in. funduszy inwestycyjnych. Najpierw wyjaśnijmy sobie czym jest fundusz inwestycyjny. Jest to fundusz zarządzany przez jedną lub kilka osób, który inwestuje powierzone mu pieniądze w odpowiednie instrumenty finansowe zależnie od przyjętej strategii i stopnia ryzyka. Fundusze mogą inwestować zależnie od ryzyka np: w akcje, obligacje, bony skarbowe. Fundusze dywersyfikują portfel tzn. inwestują w akcje różnych spółek. Ważne jest żeby zdawać sobie sprawę i być świadomym ryzyka oraz wiedzieć, że fundusz inwestycyjny jest jedną z form przechowywania kapitału obarczoną większym ryzykiem ale i większą oczekiwaną stopą zysku sięgającą nieraz nawet 80% w skali roku niż np: lokaty bankowe i konta bankowe. Z drugiej strony źle inwestując możemy także stracić np: 80% zainwestowanego kapitału.
Czynniki decydujące o wyborze funduszu inwestycyjnego
Akceptowana tolerancja ryzyka. Czyli ilu procentowy ubytek zainwestowanego kapitału jesteśmy w stanie zaakceptować w określonym przedziale czasowym. Fundusze inwestycyjne ze względu na ryzyko dzielimy na:
- fundusze akcyjne (największy poziom ryzyka ale i największa oczekiwana stopa zwrotu, orientacyjnie i w bardzo dużym uproszczeniu można przyjąć 80% ryzyko i stopę zwrotu w skali roku, rekomendowany okres inwestycji w fundusze akcyjne to okres powyżej 5-6 lat, przy tego typu inwestycji trzeba zachować zimną krew oraz inwestować długoterminowo środki z nadwyżki kapitałowej, której nie będziemy nagle potrzebować).
- fundusze obligacji (średni stopień ryzyka i stopy zwrotu około 25% w skali roku, rekomendowany czas inwestycji średnioterminowy od 2-3 lat).
- fundusze rynku pieniężnego (są to najbezpieczniejsze fundusze, charakteryzujące się oczekiwaną stopą zwrotu na poziomie zbliżonym do lokat bankowych,ryzyko jest minimalne, praktycznie zerowe, rekomendowany czas inwestycji kilka miesięcy). Ważne jest aby byś świadomym czasu inwestycji, jeśli chodzi o rekomendowany czas to ważną rolę odgrywa tu inflacja, który przy dłuższym czasie mówiąc kolokwialnie zżerała by lub zerowała zysk z inwestycji obarczonej relatywnie niską stopą zwrotu i ryzykiem.
- Opłaty manipulacyjne i opłaty za zarządzanie. Są platformy inwestycyjne gdzie nie ponosimy opłat manipulacyjnych (np: comiesięcznej opłaty abonamentowej lub opłat za nabycie lub konwersję jednostek). Taką platforma nie pobierającą opłat manipulacyjnych jest np: platforma inwestycyjna Mbanku, dostępna dla każdego klienta. Opłata za zarządzanie jest natomiast zależne od funduszu i waha się przeważnie w przedziale od 1-5% od zainwestowanego przez nas kapitału (jest ot opłata jednorazowa).
Relatywna ocena sytuacji w jakiej obecnie znajduję się fundusz. Chodzi o stopę zwrotu od początku inwestycji. Ale UWAGA w przeciwieństwie do reklam telewizyjnych zalecam inwestować w fundusze będące na dużym minusie. Dlaczego? Gdyż jest większa szansa, że w przyszłości będą zwyżkować. Natomiast inwestowanie na „górce” pod wpływem wyników historycznych i reklam głównie telewizyjnych kończyło się zwykle stratami, dużą rolę odgrywa tu także długi horyzont inwestycyjny czyli czas potrzebny na odrobienie straty (często zależny od obecnej sytuacji i koniunktury na rynku). Fundusze zniżkujące potrafią także skusić swoimi niskimi cenami potężnych inwestorów instytucjonalnych co w perspektywie sprawi, że ich cena zacznie rosnąć. Oczywiście od reguły zawsze są wyjątki i nieraz kiepskie wyniki funduszu mogą zależeć od złego zarządzania co nie wróży dobrze na przyszłość.Takie czynniki jak ciągłość zarządzania czy nawet znajomość zarządzającego najczęściej są po za kontrolą inwestującego. Warto natomiast zwrócić uwagę na
benchmark funduszu. Czyli tzw. wskaźnik na którym fundusz się wzoruje. Generalnie czym bliżej benchmarku są wyniki tym lepiej świadczy to o zarządzającym danym funduszem. Przykładowym benchmarkiem może być indeks WIG20. Niektóre fundusze nie mają w ogóle benchmarku, radziłabym wtedy zachować dużą ostrożność przy powierzaniu im swoich środków. Uśrednianie ceny zakupu funduszu. Jest to kolejny ważny i często pomijany element strategii inwestycyjnej dotyczącej funduszy inwestycyjnych i również wielu innych instrumentów finansowych takich jak np: kredyty hipoteczne (gdzie akurat możemy to przenieść na ryzyko walutowe). Uśrednianie ceny zakupu to stopniowe inwestowanie rozłożone w czasie np: od kilku tygodni do nawet kilkunastu lat zależnie od przyjętego profilu ryzyka. Jeśli chodzi jako instrument inwestycyjny rozważymy fundusze inwestycyjne akcji to zaleca się od kilku miesięcy do 3 lat. Może dokładniej wyjaśnią to Państwu na przykładzie:
Mamy kapitał startowy 10 000zł. Decydujemy się na zakup funduszu inwestycyjnego A po cenie 100zł/jednostkę uczestnictwa w dniu 1 stycznia 2009 za kwotę 1000zł – czyli nabywamy 10 j.u. tego funduszu inwestując zaledwie 1000zł. Następnie obserwujemy rynek. Załóżmy, że fundusz po 3 miesiącach stracił 10%. Mając długi horyzont inwestycyjny nie powinniśmy się tym za bardzo przejmować jednak mamy wybór i możemy za kolejny 1000zł nabyć jednostki innego funduszu lub dokupić tańsze jednostki obecnie posiadanego funduszu lub zainwestować przykładowy 1000zł jeszcze inaczej, w ten sposób dywersyfikujemy również swój portfel.
W przypadku gdyby fundusz wzrósł o 10%, to możemy dalej w niego inwestować tym niemniej przy relatywnie wysokiej stopie zwrotu np: 50% w ciągu miesiąca zalecana jest duża ostrożność i raczej dalsze powstrzymanie się od inwestycji w rosnący do tej pory fundusz.
Trzeba także zwrócić uwagę na podatek od zysków kapitałowych, który zapłacimy od kilku funduszy nie chronionych wspólnym parasolem ochronnym. Najczęściej wspólnym parasolem chronione są fundusze tego samego domu maklerskiego obarczone różnym stopniem ryzyka. Dla lepszego objaśnienia zacytuję platformę inwestycyjną Mbanku:
„Konstrukcja parasolowa pozwala dowolnie zamieniać sub fundusze o różnym stopniu ryzyka i strategiach inwestycyjnych, w ramach jednego TFI, bez płacenia podatku od zysków kapitałowych w trakcie dokonywania konwersji (zamiany), ponieważ zgromadzony kapitał będzie się stale znajdował pod jednym parasolem funduszu parasolowego. Podatek od zysków kapitałowych, w wysokości 19%, płacony będzie dopiero po ostatecznym wyjściu z inwestycji, czyli dokonaniu odkupienia jednostek uczestnictwa.
Przykład:
Uczestnik 2 lata temu zainwestował 10 000 zł w jeden z sub funduszy dostępnych na platformie mBanku, nabył 74,626866 jednostek uczestnictwa sub funduszu. Dziś inwestycja warta jest 15 341,79 zł. Uczestnik chce dokonać odkupienia połowy zgromadzonego kapitału a resztę, obniżając ryzyko inwestycyjne przenieść do bezpieczniejszego funduszu. Gdyby nie był to sub fundusz funduszu parasolowego, Inwestor dokonując konwersji do bezpieczniejszego funduszu musiałby już teraz zapłacić fiskusowi 507,47 zł, czyli de facto do funduszu wpłynęłaby kwota 7 163,43 zł. Jednak inwestując w ramach funduszu parasolowego Inwestor nie zapłaci za zamianę subfunduszu ani grosza, na rejestrze bezpieczniejszego funduszu pojawi się pełna kwota 7 670,90 zł.”
Źródło: http://www.mbank.pl/indywidualny/inwestycje/sfi/narzedzia/parasolki.html
Mam nadzieję, że ten artykuł okaże się nawet w minimalnym stopniu przydatny dla przyszłych i obecnych inwestorów i przyniesie Państwu wysokie stopy zwrotu czego sobie i Państwu życzę.
